Lotnisko Chopina w Warszawie, znane również jako Lotnisko Okęcie, jest największym portem lotniczym w Polsce i pełni kluczową rolę w połączeniach międzynarodowych oraz krajowych. Jego historia rozpoczyna się dokładnie 90 lat temu, 29 kwietnia 1934 roku, kiedy to oficjalnie prezydent Ignacy Mościcki otwarzył port lotniczy. Dzisiejsza rocznica jest okazją, by spojrzeć wstecz na dekady pełne dynamicznego rozwoju, które nie tylko umocniły pozycję lotniska w regionalnym przemyśle lotniczym, ale także przyczyniły się do wzrostu gospodarczego i turystycznego Polski. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, że ruch pasażerski został przeniesiony na rolniczą osadę Okęcie z obecnych Pól Mokotowskich. W 1935 roku zbudowano pierwszy betonowy pas startowy, a rok później odbyły się pierwsze międzynarodowe loty cywilne. W pierwszym roku lotnisko obsłużyło 10 tyś 750 pasażerów. Do momentu wybuchu II Wojny Światowej uruchomionych było 6 krajowych połączeń i 17 zagranicznych. Na zdjęciach poniżej tzw Brama Triumfalna zbudowana z okazji uroczystości otwarcia portu, budynek terminalu oraz część poczekalni.
Okres II Wojny Światowej (1939 – 1945)
Pierwsze bomby spadły na lotnisko już 1 września 1939 roku. Niemcy, którzy przejęli port odbudowali częściowo pas startowy wraz z niezbędną do obsługi infrastrukturą, by slużyła ich lotnictwu wojskowemu, po czym opuszcząjąc teren w 1945 roku zniszczyli pas plus wszystko co tylko się dało wokół,
Rozwój w okresie powojennym (1945 – 1989)
Po wojnie lotnisko zostało szybko odbudowane i już w 1945 roku wznowiło działalność cywilną. W 1969 roku otwarto nowy terminal pasażerski, który znacznie zwiększył jego przepustowość do ok 2 milionów pasażerów. W latach 70. i 80. XX wieku Lotnisko Okęcie stało się jednym z najbardziej ruchliwych portów w bloku wschodnim, obsługując rejsy zarówno krajowe, jak i międzynarodowe.
Port po 1989 roku
Upadek komunizmu i otwarcie Polski na świat spowodowały znaczny wzrost ruchu lotniczego. W odpowiedzi na rosnące potrzeby, w latach 90. przeprowadzono gruntowną modernizację lotniska, w tym budowę nowego terminala międzynarodowego otwartego w 1992 roku. W kolejnych latach lotnisko kontynuowało rozbudowę i modernizację, stając się jednym z najnowocześniejszych portów w Europie.
Ciekawostki
Nazwa lotniska: Chociaż oficjalnie lotnisko nosi imię Fryderyka Chopina od 2001 roku, w potocznym użyciu wciąż funkcjonuje jego historyczna nazwa – Lotnisko Okęcie. Nazwa ta pochodzi od nazwy dzielnicy Warszawy, w której lotnisko się znajduje.
Pierwsze loty: Jednym z pierwszych międzynarodowych połączeń zainaugurowanych w 1936 roku był lot do Bukaresztu, obsługiwany przez polskie linie lotnicze LOT.
Kino na lotnisku: W latach 60. na lotnisku funkcjonowało kino, które było dostępne zarówno dla odlatujących pasażerów, jak i osób odwiedzających lotnisko.
Ważne wizyty: Lotnisko Chopina gościło wiele znaczących postaci historycznych i współczesnych, w tym królową Elżbietę II, papieża Jana Pawła II, a także liczne zespoły muzyczne i filmowe gwiazdy międzynarodowej sławy.
Rekordy: W 2012 roku, podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012, lotnisko ustanowiło rekord liczby obsłużonych pasażerów w jednym miesiącu, wynoszący ponad 1,3 miliona osób.
Jaka przyszłość?
Kiedy myślimy o przyszłości lotniska na Okęciu jeden skrót staje się wytrychem do wszelakich analiz – CPK, Nieszczęsne CPK, które już zdążyło spolaryzować społeczeństwo. Centralny Port Komunikacyjny (CPK) jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów infrastrukturalnych w Polsce. W założeniu ma to być wielofunkcyjny port lotniczy, który stanie się hubem komunikacyjnym nie tylko dla Polski, ale i dla Europy Środkowo-Wschodniej. Jednakże, rosnące koszty, kwestie środowiskowe i logistyczne prowadzą do debat o sensowności tego przedsięwzięcia.
Centralny Port Komunikacyjny to projekt, którego szacunkowe koszty oscylują w dziesiątkach miliardów złotych. W kontekście obecnych wyzwań gospodarczych, tak ogromna inwestycja wymaga szczegółowej analizy zwrotu z inwestycji. Krytycy wskazują, że skala projektu i jego koszty mogą nie przynieść oczekiwanych korzyści, szczególnie gdy istniejące lotniska mogłyby zostać rozbudowane za znacznie mniejsze środki.
Dodatkowo, CPK wymagałby budowy nowej infrastruktury towarzyszącej, takiej jak drogi, linie kolejowe oraz inne usługi publiczne, co dodatkowo zwiększa koszty projektu. Porównując to z potencjalnymi kosztami rozbudowy istniejących lotnisk, wydaje się, że opcja rozbudowy jest bardziej ekonomicznie uzasadniona.
Lotnisko Chopina w Warszawie, będące największym portem lotniczym w Polsce, już teraz boryka się z ograniczeniami przepustowości. Rozbudowa tego portu, jak również innych mniejszych lotnisk takich jak Modlin czy Radom, mogłaby przynieść szybsze i tańsze korzyści komunikacyjne i ekonomiczne. Każde z tych lotnisk ma potencjał do rozbudowy i adaptacji do rosnących potrzeb rynku lotniczego w Polsce.
Rozbudowa lotniska Chopina oraz Modlina może również przyczynić się do lepszego rozłożenia ruchu lotniczego w regionie, zmniejszając obciążenie każdego z portów oraz poprawiając dostępność lotniczą na lokalnym rynku. Radom, z kolei, mógłby obsługiwać więcej niskobudżetowych i czarterowych lotów, co dodatkowo wzmocniłoby jego pozycję na rynku.
Rezygnacja z projektu CPK na rzecz rozbudowy istniejących lotnisk mogłaby przynieść szereg korzyści ekonomicznych, logistycznych oraz środowiskowych. Ulepszanie i adaptacja Lotniska Chopina, Modlina oraz Radomia do nowych realiów rynkowych mogłoby okazać się znacznie bardziej efektywnym i mniej kosztownym rozwiązaniem. W obliczu tych argumentów, warto zastanowić się nad przekierowaniem środków i zasobów na rozbudowę i modernizację już istniejącej infrastruktury lotniczej w Polsce. Zwłaszcza, że zwiększenie przepustowości lotniska Chopina, wcale nie musi oznaczać, na początku prznajmniej, zwiększenia ilości lotów.
Dyskusje będą trwały długo, dzisiaj po prostu celebrujmy rocznicę i trzymajmy kciuki, aby zastosowane rozwiązania w przyszłości były najlepsze z punktu widzenia lotniska jak i okolicznych mieszkańców.